Warsaw city

20130608-174749.jpg

Nie urodziłam się w Warszawie ale mieszkam tu prawie już 10 lat. Kocham to miejsce a zarazem nienawidzę go. Taka dziwna relacja między nami.
Ostatnio Wojciech Pszoniak określił Warszawę tak: „To nie jest miasto, to jest miejsce”. Chyba coś w tym jest, skoro cała reszta Polski ma jakiś emocjonalny stosunek do Stolicy. Pamiętam napis na dworcu w Krakowie: Witamy wieśniaków ze Stolycy.
Ja tu jednak znalazłam kawałek inspiracji dla siebie i w miarę znośne życie dla mojej rodziny. To mało? Pomieszkajcie sobie wszyscy maruderzy w takim Bombaju cz Pekinie. Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma.
Prawda jest jednak taka, że jak raz się zmieniło korzenie to później trudno je gdziekolwiek zapuścić. Mogłabym mieszkać w zasadzie w każdym innym mieście, gdzie dają dobrą kawę, ludzie się uśmiechają a moję myśli nieuczesane znajdują jakiś ratunek w sztuce. Pozdrawiam nieistniejącą Warszawkę.
Ten napis na chodniku na Mokotowskiej dedykuję wszystkim zadającym pytanie: a co tam u was w warszawce?

Reklamy

One thought on “Warsaw city

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s